Zapasy na zimę

Naszą rodzimą tradycją jest robienie zapasów na zimę. Nie pomni na to, że wszystko można kupić w sklepach lub marketach co roku sporządzamy własne produkty „ze słoika“. W tym celu wyruszamy na wielkie zakupy do warzywniaka lub na targ warzywny. Sezon od czerwca do października może być prawdziwym rajem zakupowym. W czerwcu kupujemy truskawki, w lipcu: czereśnie, wiśnie, ogórki, w sierpniu: śliwki, brzoskwinie, gruszki, pomidory, we wrześniu: jabłka, buraki, winogrona, w październiku: kapustę białą i czerwoną. I tak kończymy sezon dobrej gospodyni miłośniczki zakupów. Zapasy nie ograniczają się do zakupów warzyw. Chętnie kupujemy na zapas mięso, sery żółte, mąkę, cukier, makarony i kasze. Oczywiście wśród zapasów na zimę nie może zabraknąć ziemniaków i cebuli, sprzedawanych w workach. I tak spiżarnia niejednego Polaka wygląda jak na obrazkach z „Pana Tadeusza“. Zimowa spiżarnia nie musi kończyć się na zakupach żywności. Można przed sezonem kupić zimowy płyn do spryskiwaczy i opony na zimę.

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)